| Historia zielonych dachów |
|
|
|
| Bartosz Palewski |
| poniedziałek, 30 stycznia 2012 15:42 |
| Odslon: 809 |
|
Islandia należy do jednych z najpiękniejszych krajów w Europie, nie mniej również i najzimniejszych. W czasie zimy dochodzi tutaj do temperatur rzędu – 30 a nawet 40 stopni Celsjusza. Jeżeli dodamy do tego częste opady atmosferyczne i skłonność do występowania zamieci śnieżnych na tym terenie, otrzymamy iście wybuchową mieszankę. Aby uchronić się od niekorzystnych warunków pogodowych, mieszkańcy Islandii musieli opracować swój własny sposób budowy domostw. Tak powstały projekty domów o zielonych dachach.
Kraj ten był w tej materii prekursorem. Pierwsi osadnicy przybywający na tę lodową wyspę zastali bogactwo brzozowych lasów. Jednak szybko okazało się, że drewno nie było zbyt dobrym materiałem budowlanym. Pierwsze zimy szybko potwierdziły te tezę sprawiając, że ściany dosłownie rozpadały się pod naporem wiatru i śniegu niczym w bajce od wilku i trzech świnkach. Architekci musieli zatem wymyślić inne rozwiązanie. Kamień był solidnym materiałem, jednak niskie temperatury na zewnątrz uniemożliwiały jego wykorzystanie. Dodatkowym problemem było pozbawienie Islandii możliwości importowania materiałów z innych krajów z uwagi na niską wytrzymałość łodzi.
Źródło: inhabitat.com |




















